Cześć. :)
Nie muszę Wam mówić jak się nazywam,bo macie to na górze, w nagłówku, a nawet na karcie na której teraz jesteś i czytasz ;)
Nie będzie to post, w którym opowiem cały mój życiorys, pasje, zainteresowania, hobby. Nie. Jest to post, w którym opiszę inpiracje, moje zdanie na temat blogów, byciu sobą.
Jeżeli ktoś (moim zdaniem) bierze od kogoś inspiracje,do tego o czym blog będzie, tematyka, wygląd, a nawet nazwa lub jej zdrobnienie, to nie powinien bloga w ogóle prowadzić. To jak blog będzie wyglądał zależy tylko od osoby, która go założyła, prowadzi, pisze, obrabia. Takie sztuczne, wyssane z innych blogów inspiracje, nie ''sprzedadzą się''. Blog powinien być oryginalny, wyróżniający się, niepowtarzalny. Nikt nie będzie chciał oglądać w kółko tego samego. Jak już wcześniej wspomniałam o oryginalności, tak teraz przejdę do tematu bardziej nam znanego.
''Bycie sobą''. W dawnych czasach to stwierdzenie znaczyło ''akceptowanie siebie, nie udawanie kim się nie jest, nie upodobnianie się do innej osoby...po prostu...być sobą''. W dziesiejszych czasach ''bycie sobą'' oznacza albo, że upodobniasz się do rówieśnika, bo jest fajny, lubiany i popularny, albo ''branie'' z ludzi ''po trochę czegoś''. W dzisiejszym świecie trudno jest być sobą ze względu na inne osoby. Niektórzy z nas się boją, co myśli o niej druga osoba, jakie ma zdanie na jej temat. Jednak najlepiej zdobywać rówieśników, będąc sobą, a jak się coś nie podoba, to do widzenia.
Podobnie jest z blogami. Ktoś kopiuje styl od innego blogera, blogerki, bo się ktoś boi, co myśli internauta wchodzący na bloga, co o nim myśli. Czy podobamu się nazwa? tematyka? obrobienie?
Każdy z nas, vloger, bloger, letsplayer boi się hejtów, niskiej oceny innych, obraźliwych komentarzy, opinii. Jeśli tak jest to albo dlatego, że komuś coś się nie podoba i chce zrobić przykrość blogerowi. Albo dlatego, że rzeczywiście blog nie jest za fajny, bo nie każdy do wszystkiego się nadaje. Ja dla przykładu nie nadaję się na przyrodnika, biologa. Brzydzę się i boję się tych wszystkich owadów, gadów, pająków, much. Dla mnie praca biologa to byłaby udręka. Najwyraźniej powinieneś poczekać, trochę dorosnąć. Razem z wiekiem rozwijają się nasze poglądy na świat, patrzymy na nie z innej perspektywy, rozwija się nasze słownictwo. Może wtedy powinnieneś spróbować...oczywiście nie niszczę żadnych Waszych marzeń planów, ale...macie czas, jesteśmy młodzi, ale...spróbować nie zaszkodzi ;)
Na tą chwilę byłoby na tyle.
Do Zobaczenia, Misiaczki ;)